O rynku wierzytelności

Zleć nam windykację
- zostaw swój kontakt!

Imię i nazwisko: *
E-mail firmowy: *
Telefon firmowy: *
Strona internetowa firmy:

 

1. Skuteczne zarządzanie wierzytelnościami
2. Korzyści wynikające ze współpracy z Kredyt Inkaso - czyli profesjonalna windykacja
3. Sprzedaż wierzytelności
4. Wpływ firm windykacyjnych na kształtowanie się cen produktów i usług
5. Zadłużenie państw na świecie
6. Dług w strefie Euro
7. Czym jest Krajowy Rejestr Długów? (KRD)
8. Ubezpieczenie od utraty dochodu - sposób na uniknięcie windykacji

 

1. Skuteczne zarządzanie wierzytelnościami

info1Kredyt Inkaso, jest liderem na rynku usług zarządzania wierzytelnościami w Polsce. Od 2001 roku współpracuje z czołowymi instytucjami finansowymi (m.in. banki, firmy ubezpieczeniowe) oraz firmami świadczącymi usługi telekomunikacyjne. Nasz obszar działalności skupiony jest na rynkach Europy środkowo-wschodniej. Obecnie działamy w takich krajach jak: Polska, Rumunia, Bułgaria i Rosja.

Nasi profesjonalni doradcy, analizując Państwa sytuację materialną i osobistą, wypracują takie rozwiązanie, które pozwoli nam zaoferować Państwu dogodne warunki spłaty zobowiązania, unikając przy tym niepotrzebnych kosztów związanych m.in. z postępowaniem sądowym czy egzekucyjnym. Zależy nam na znalezieniu ugodowego rozwiązania dla Państwa i dłużnik. Chcemy przede wszystkim, aby kontakt z naszą firmą był konstruktywny i przyniósł Państwu satysfakcję. Im szybciej zdecydują się Państwo na kontakt z nami, tym łatwiej będzie nam wspólnie wypracować taki model współpracy, aby obniży Państwa koszty. Jesteśmy po to, aby pomóc i doradzić. Zwykłe ludzkie sprawy są nam bliskie. Skontaktujcie się z nami, a przekonacie się, że szybko i profesjonalnie rozwiążemy problemy związane ze spłatą zaległości.

  

 

2. Korzyści wynikające ze współpracy z Kredyt Inkaso - czyli profesjonalna windykacja

handshakeKredyt Inkaso opiera swoje działania o Zasady Dobrych Praktyk Windykacyjnych, dostosowując warunki spłaty do aktualnych możliwości finansowych i sytuacji życiowej Dłużnika. Firma windykacyjna w swojej działalności kieruje się uczciwością i poszanowaniem słusznego interesu Klientów. Rzetelnie i z należytą starannością dba o to, aby osoby działające w imieniu Spółki posiadały odpowiednie kompetencje i przyjmowały postawę etyczną.

Spółka realizuje procesy odzyskiwania należności zarówno w stosunku do portfeli wierzytelności nabytych, jak również w stosunku do wierzytelności obsługiwanych na zlecenie – w przewadze o charakterze masowym. Kredyt Inkaso prowadzi realizację pełnego procesu windykacyjnego lub jego wybranych elementów, w zależności od oczekiwać podmiotów zlecających działania oraz charakterystyki poszczególnych portfeli wierzytelności. Każdy zlecony do obsługi portfel wierzytelności przechodzi szczegółową analizę na podstawie, której dla poszczególnych segmentów portfela planowane są indywidualne scenariusze działań windykacyjnych. Działania dedykowane do określonych grup Klientów – Dłużników, zapewniają im możliwości skorzystania z szerokiej oferty rozwiązań polubownych, jak również optymalizację kosztów windykacji danej sprawy. Celem nadrzędnym KI SA jest doprowadzenie do spłaty zadłużenia na etapie polubownym poprzez nawiązanie kontaktu z Dłużnikiem oraz wspólne wypracowania korzystanego dla niego rozwiązania skutkującego spłatą zadłużenia - np. w drodze zawarcia umowy ugody. W ramach kontaktu z Dłużnikiem firma wykorzystuje różne kanały komunikacji - telefoniczny realizowany przy udziale zespołu wyspecjalizowanych operatorów call center zatrudniające odpowiednio wyszkolonych pracowników, wysyłka korespondencji, pocztę elektroniczną oraz wizyty negocjatorów terenowych. Osoby mające problem ze spłatą swoich zobowiązań powinny jak najszybciej skontaktować się z pracownikiem Kredyt Inkaso, który udzieli szczegółowych informacji i pomoże dobrać optymalne rozwiązanie, uwzględniające sytuację klienta oraz stan jego zobowiązań. 


3. Sprzedaż wierzytelności

Jeśli prowadzisz własną firmę, na pewno wiele razy przydarzyło Ci się, że ktoś nie zapłacił faktury w terminie i musiałeś upominać się o swoje należności. Przeterminowane faktury to niestety często napotykany przez przedsiębiorców problem w prowadzeniu biznesu.

Zaczyna się od jednej niezapłaconej faktury przez któregoś z klientów. Potem zbierają się kolejne i kolejne, aż w końcu opóźnienia w ich spłacie przeradzają się w długi, a Twojemu przedsiębiorstwu zaczyna coraz częściej brakować pieniędzy nawet na bieżące zobowiązania. Wielu właścicielom firm przychodzi wtedy na myśl, aby sprzedać swoje długi firmie windykacyjnej i mieć problem z głowy. Czy jednak jest to takie proste?

Firmy windykacyjne unikają bowiem zakupu niepewnych roszczeń. Analizują i szacują one ryzyko nabycia każdej wierzytelności, co przekłada się na decyzję o zakupie i oferowaną cenę. Praktyka rynkowa pokazuje, że najczęściej nabywane są wierzytelności firm i podmiotów wypłacalnych - takich jak np. zakłady opieki zdrowotnej, czy spółki akcyjne.
Przedstawiciel firmy windykacyjnej, która analizuje zakup długu, przy wycenie usługi będzie zwracał uwagę przede wszystkim na formę udokumentowanej wierzytelność.

Cena zakupu wierzytelności jest proporcjonalna do przewidywanego czasu i możliwości jej ściągnięcia od dłużnika. W obecnych warunkach rynkowych ceny zakupu standardowych długów ustalane są w przedziale od 50% do 90% wartości faktury. Im szacowane ryzyko wyegzekwowania należności jest wyższe - tym niższą cenę oferuje firma windykacyjna za tę wierzytelność. Trudno się nie zgodzić, że korzyści ze sprzedaży trudnych wierzytelności jest mnóstwo, a minusy w zasadzie nie występują. Szybka poprawa przepływów finansowych, brak potrzeby utrzymywania rozbudowanych struktur windykacyjnych, poprawienie wizerunku bilansu firmy i wreszcie oszczędność czasu i kosztów związanych z prowadzeniem długotrwałych postępowań sądowych i egzekucyjnych to tylko kilka najważniejszych argumentów przemawiających za tego typu rozwiązaniem. 


4. Wpływ firm windykacyjnych na kształtowanie się cen produktów i usług

ksztaltowanie.cenChoć dla wielu osób działalność firm windykacyjnych budzi negatywne skojarzenia, tak naprawdę ich obecność na rynku ma wyłącznie pozytywne skutki. Korzystne nie tylko dla samych dłużników, którym współpraca z windykatorem pozwala na pozbycie się wiszących nad nimi obciążeń finansowych, ale również dla gospodarki.

Dlaczego? By lepiej zrozumieć ten problem, wystarczy wyobrazić sobie sytuację, w której windykacji w ogóle by nie było, a dłużnicy pozostawaliby bezkarni.

Wydawać się może, że brak firm windykacyjnych to bardzo dobry pomysł. Przy jakichkolwiek problemach finansowych można by po prostu nie spłacać rat pożyczki czy kredytu lub przesunąć sobie termin spłaty o kilka miesięcy, a nawet lat. Czy jednak na pewno? Dziś obecność na rynku firm windykacyjnych sprawia, że ryzyko kredytowania jest dla banków niskie. To zaś powoduje, że same koszty z tytułu wzięcia pożyczki są relatywnie niewielkie – wierzyciel bowiem, dzięki prawnym możliwościom ściągnięcia długu, ma pewność, że na udzieleniu kredytu nie straci. Gdyby zaś firma windykacyjna nie miała możliwości wkroczenia w sytuacji nierzetelnej spłaty – kredytobiorca płaciłby o wiele większe raty, regulując tym samym długi innych.

Wyższe koszty kredytów i pożyczek oraz bardzo wysokie ryzyko związane z niespłacaniem zobowiązań przez dłużników miałoby również przełożenie na całą gospodarkę. Pociągnęłoby za sobą znaczący wzrost kosztów towarów i usług. Firmy zajmujące się produkcją dóbr, które np. na wdrożenie nowej technologii, zaciągałyby kredyt, musiałyby sobie „odbić” jego koszty na cenie dostarczanych produktów.

Jak pokazują powyższe przypadki (istniejące na szczęście tylko w naszej wyobraźni), brak skutecznej windykacji odbić by się mogło na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony mogłoby to generować dodatkowe koszty przede wszystkim dla tych, którzy uczciwie spłacają swoje zobowiązania. Z drugiej zaś - spowodować liczne problemy gospodarcze. Firmy windykacyjne więc, dzięki możliwościom „ścigania” nierzetelnych dłużników, stanowią dla gospodarki dobrodziejstwo i przywracają właściwy obieg pieniądza. Ponadto dłużnicy, mając świadomość, że niespłacanie rat kredytów i pożyczek wiąże się z poważnymi konsekwencjami, bardziej starają się rzetelnie regulować płatności.

Warto także podkreślić, że firma windykacyjna daje również wsparcie samym dłużnikom. Często przecież przyczyną zadłużania się nie jest zła wola i niechęć do uczciwej spłaty zobowiązań, ale przykre sytuacje losowe (np. utrata pracy, poważna choroba), uniemożliwiające osiąganie wystarczających dochodów. Współpraca z negocjatorem pozwoli znaleźć odpowiedni kompromis. Firma windykacyjna, wbrew stereotypowi, nie stara się zrujnować dłużnika, ale chce pomóc mu na wszystkie możliwe sposoby w pozbyciu się zadłużenia i odzyskaniu płynności finansowej. W toku negocjacji z windykatorem można np. rozłożyć zadłużenie na niższe raty, uzyskać kasację części odsetek, czy też otrzymać kredyt na refinansowanie długów na korzystnych warunkach.

Obecność firm windykacyjnych na rynku korzystnie wpływa na płynność finansową dłużników, jak i na gospodarkę w ogóle. Warto zatem docenić ich pracę. 


5. Zadłużenie państw na świecie

Większość krajów świata jest zadłużona. Co ciekawe, zadłużenie państw jest często proporcjonalne do ich rozwoju. Jednym z największych dłużników jest Japonia - jej dług sięga obecnie ponad 170% PKB. Wartościowo największy dług mają Stany Zjednoczone - ponad 8,68 biliona dolarów.

W przypadku zadłużenia państw nie liczy się jednak wysokość długu - ważniejsza jest zdolność do jego spłaty, czyli wypłacalność. Dlatego tak wielki kryzys pojawił się w Europie, mimo stosunkowo niskiego zadłużenia poszczególnych krajów. Grecja była niechlubnym wyjątkiem, który spowodował kryzys. Ale wcale nie ma ona największego długu - znacznie gorsza sytuacja jest we Włoszech, których zadłużenie przekroczyło wartość PKB. Niemniej jednak gosporadka włoska jest znacznie silniejsza, przez co ryzyko niewywiązania się ze zobowiązań jest znacznie niższe.

W obecnych warunkach połączonej gospodarki światowej praktycznie nie jest możliwe istnienie kraju bez długów. Zresztą - na dłuższą metę jest to nieopłacalne, bo często się okazuje, że koszt pożyczania pieniędzy jest niższy niż korzystanie z własnych rezerw. Jednak mnóstwo krajów utrzymuje zadłużenie międzynarodowe na bardzo niskim poziomie, przy jednoczesnym bardzo szybkim rozwoju gospodarczym. Charakteryzuje to przede wszystkim państwa bogate w złoża surowców, jak Rosja czy Kazachstan. Ich zadłużenie nie przekracza 10% wartości PKB, a więc jest bardzo niskie.

Polska należy do światowych średniaków, z zadłużeniem o wartości około 50% PKB. Jest to znacznie lepszy wynik niż w przypadku Francji, Portugalii czy wyżej wspomnianych Włoch. Jeśli uda się politykom utrzymać zadłużenie na tym poziomie, mamy szansę na dalszy dynamiczny rozwój i szybkie dogonienie krajów strefy Euro.

  


6. Dług w strefie Euro

Jednym z założeń Paktu Stabilności i Wzrostu ratyfikowanym w Amsterdamie w 1997 roku jest utrzymanie relacji długu publicznego do PKB na poziomie 60%. Jest ono jednym z warunków przystąpienia do strefy Euro, ale i jednym z ważniejszych wskaźników dla krajów będących już w Unii Walutowej. Jak się mają powyższe założenia do obecnej sytuacji gospodarczej w strefie Euro?

Skutki kryzysu gospodarczego okazały się być bardziej dotkliwe niż początkowo zakładano. Według Eurostatu dług publiczny strefy Euro na koniec trzeciego kwartału 2013 roku wyniósł 92,7%. W porównaniu z drugim kwartałem 2013 roku (93,4%) jest to i tak lepszy wynik. Wśród najbardziej zagrożonych gospodarek strefy Euro wymienia się Grecję z długiem na poziomie 139,3%25 PKB, Włochy – 119,7%, Irlandię - 101,7%,Portugalię – 87,1% oraz Hiszpanię - 70,2%.

Aby nie dopuścić do bankructwa żadnej z europejskich gospodarek, władze Unii Europejskiej stworzyły specjalne pakiety ratunkowe, z których pomocy skorzystały już trzy z pięciu wyżej wymienionych krajów. Pierwsza o wsparcie wystąpiła Grecja, otrzymując w maju 2010 roku 219 mld EUR. Kolejna była Irlandia, która otrzymała 85 mld EUR i Portugalia z 78 mld EUR.

Skutki bankructwa jakiejkolwiek gospodarki europejskiej mogłyby stać się tragiczne w skutkach dla innych państw Europy. Hiszpania, która znalazła się na liście pięciu najbardziej zagrożonych państw, jest jednocześnie największym wierzycielem Portugalii, przez co ogłoszenie niewypłacalności Portugalii pociągnęłoby za sobą również Hiszpanię.

Jak pokazują dane, zaledwie kilka państw europejskich może pochwalić się niskim poziomem długu. Należą do nich Estonia, Bułgaria i Luksemburg, gdzie dług publiczny w stosunku do PKB osiągnął poziom w kolejności 10%, 17,3% oraz 27,7%. 


7. Czym jest Krajowy Rejestr Długów? (KRD)


Czarne listy dłużników nie istnieją – istnieją natomiast rejestry tworzone przez upoważnione organizacje – biura informacji gospodarczej. Instytucje te gromadzą dane o płatnościach, zarówno firm, jak i konsumentów indywidualnych.

W Polsce gromadzeniem, przechowywaniem i udostępnianiem informacji i dłużnikach oraz o płatnikach, którzy terminowo regulują swoje płatności, zajmują się 3 biura informacji gospodarczej:

 

 

  • Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor S.A.;
  • Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej S.A.;
  • Rejestr Dłużników ERIF Biuro Informacji Gospodarczej S.A..

Krajowy Rejestr Długów działa na podstawie ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych, a z jego usług mogą korzystać wszyscy przedsiębiorcy (również os. fizyczne prowadzące działalność gospodarczą), na mocy umowy zawartej z Krajowy Rejestr Dłużników. Każdy z przedsiębiorców (dokładnie określonych załączonej ustawie) może dopisać dłużnika, gdy ten zalega z zapłatą należności minimum 60 dni na kwotę nie mniejszą niż:

  • konsumenci – 200 zł brutto,
  • firmy – 500 zł brutto.

Informacje o osobach zalegających z zapłatą należności mają prawo zamieszczać tam firmy (np. banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, spółdzielnie mieszkaniowe, zakłady energetyczne), gminy oraz firmy windykacyjne. Aby to uczynić, dług musi być przeterminowany o co najmniej 60 dni i wynosić minimum 200 zł – gdy dłużnikiem jest konsument, a 500 złotych – gdy zalega nam inna firma. Dodatkowo na miesiąc przed planowanym wpisem należy poinformować dłużnika o tym zamiarze, przesyłając mu wezwanie do zapłaty listem poleconym lub doręczając do rąk własnych. Zasady te nie obowiązują, gdy dane swojego dłużnika w BIG chce umieścić osoba fizyczna. Tutaj wystarczy wyrok sądu potwierdzający istnienie roszczenie.

Co dzieje się, gdy ktoś wpisał nas do KRD, a my spłaciliśmy zobowiązanie ? W takim przypadku powinniśmy „przypilnować” naszego wierzyciela, ponieważ to na nim spoczywa obowiązek usunięcia wpisu. W przeciwnym przypadku wpis może pozostawać w bazie aż 10 lat. Jeżeli uznamy, że ktoś niesłusznie wprowadził nas do rejestru, należy zwrócić się do KRD, który poprosi wierzyciela o przedstawienie odpowiednich dowodów. Gdy ten nie odpowie, lub nie przedstawi konkretnych dokumentów, wpis zostanie automatycznie usunięty. 


8. Ubezpieczenie od utraty dochodu - sposób na uniknięcie windykacji

Zaciągając kredyty, bardzo często bagatelizujemy kwestie ewentualnej utraty pracy. Choć mamy świadomość, że tak może się stać w ciągu okresu kredytowania, raczej takiej wiadomości do siebie nie przyjmujemy. Dlatego bardzo często z rezerwą podchodzimy do wszystkich dodatkowych produktów, choćby ubezpieczeń od utraty dochodu. Uważamy, że jest to wyłącznie dodatkowy koszt, a nam przecież zależy na jak najniższej racie. Ale czy faktycznie ubezpieczenie od utraty dochodu to zbędny wydatek?

Na czym polega istota ubezpieczenia na wypadek utraty pracy?

W przypadku zaciągania kredytów (np. hipotecznych, samochodowych, konsumpcyjnych) bądź zakupów ratalnych, bardzo często sprzedawcy oferują ubezpieczenie. Jest to korzystne rozwiązanie w przypadku, gdy kredytobiorca w trakcie okresu kredytowania nagle traci pracę. W efekcie traci źródło swoich dochodów, a więc i źródło spłaty comiesięcznego zobowiązania. Wówczas „do akcji” wkracza ubezpieczyciel, który spłaca raty za kredytobiorcę. Oczywiście tylko przez określony w umowie czas - najczęściej wynosi on 6-12 miesięcy. W większości przypadków pozwala to kredytobiorcy na znalezienie nowej pracy, a więc i nowego źródła dochodu.

Nie jest więc trudno sobie wyobrazić, co się dzieje, gdy kredytobiorca traci pracę, ale nie wykupił odpowiednio wcześniej polisy ubezpieczeniowej. Mówiąc prosto - jest skazany sam na siebie. I nawet jeśli zarejestruje się w urzędzie pracy, wysokość zasiłku dla bezrobotnych może nie wystarczyć na spłatę comiesięcznej raty kredytu oraz innych kosztów (np. opłat za mieszkanie, prąd, gaz, itp.).

Ubezpieczenie od utraty dochodu - dla każdego?

Mimo że ubezpieczenie od utraty dochodu stanowi dodatkowe ubezpieczenie, nie każdy może z niego skorzystać. Większość towarzystw ubezpieczeniowych wymaga zatrudnienia na podstawie umowy o pracę. Szans na wykupienie ubezpieczenia nie będą mieć osoby pracujące na podstawie umowy o dzieło czy umowy-zlecenie. I nie ma w tym przypadku znaczenia zachowana ciągłość (nawet 12-miesięczna).

Co więcej, przy wykupywaniu dodatkowego ubezpieczenia na wypadek utraty pracy, istotne znaczenie ma staż. Większość ubezpieczycieli wymaga, by osoba była zatrudniona na umowę o pracę przynajmniej 6 miesięcy.

Warto wiedzieć, że wykupić polisy nie mogą także: osoby będące w okresie wypowiedzenia, osoby przebywające na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym, przebywające na bezpłatnym urlopie pracowniczym.

Należy również mieć świadomość, że nie każda osoba - nawet po wykupieniu polisy - będzie mogła skorzystać z jej zalet. Wynika to przede wszystkim z interpretacji utraty dochodu. Dla ubezpieczycieli jest to rozumiane przez ustanie stosunku pracy z winy pracodawcy. O spłatę kredytu nie mogą więc ubiegać się osoby, którym wygasła umowa i nie została przedłużona lub które straciły pracę ze swojej winy albo odeszły za porozumieniem stron. Ochrona ubezpieczeniowa nie uwzględnia z reguły zwolnień grupowych.

Przed podpisaniem umowy, warto zapoznać się dokładnie z ogólnymi warunkami ubezpieczenia. Trzeba bowiem mieć świadomość, że różni ubezpieczyciele mogą oferować polisę na odmiennych warunkach.

Czy warto wykupić ubezpieczenie na wypadek pracy?

Mimo że ubezpieczenie od utraty pracy jest obwarowane wieloma ograniczeniami, warto zdecydować się na taki krok. Szczególnie, jeśli mamy na swoim koncie kredyty długoterminowe. Nie jesteśmy bowiem w stanie przewidzieć przyszłości. Nawet jeśli teraz dobrze nam się powodzi, być może za kilka miesięcy stracimy pracę właśnie z winy pracodawcy?

Kilkanaście złotych miesięcznie (bo już od takich kwot zaczynają się ubezpieczenia od utraty dochodu) zapewni komfort psychiczny. Nikt nie chce bowiem myśleć o tym, że - w razie długów - zajmie się nami firma windykacyjna.